Premier League – Week 6

Przed nami 6. kolejka rozgrywek, która może niektórym zawodnikom znacznie skomplikować sytuację. Niestety nie dysponuję odpowiednią ilością czasu, aby mecze opisać szczegółowo, jak chociażby w ostatniej kolejce. Podaję jedynie krótkie opisy oraz propozycje typów. Powodzenia!

Simon Whitlock v Peter Wright

TYP: BRAK

Wright po raz 3. z rzędu zagra jako pierwszy podczas wieczoru. Whitlock przed tygodniem wygrał swój 1. mecz w Premier League po świetnym comebacku z 3-5 na 7-5. Tradycyjnie już, staram się nie typować pierwszego meczu sesji. Faworyta nie widzę, zakłady poboczne jakoś mi nie odpowiadają, ale jeśli miałbym typować to Whitlock’a.

Adrian Lewis v Gary Anderson

TYP: Adrian Lewis średnia powyżej 98,5 @ 1,83 minus

Lewis wygrał UK Open po niesamowitej grze w finale, gdzie zrobił średnią 106. Przed tygodniem pisałem podobną analizę do meczu Taylor – Anderson, że Taylor musi zrobić setkę, żeby nawiązać walkę z Garym. I setkę zrobił, a mecz przegrał. Adrian skupiony i dobrze rozgrzany robi taką średnią ze spokojem.

Michael van Gerwen v Wes Newton

TYP: Michael van Gerwen @ 1,25  plus

Z jednej strony Newton, który prawdopodobnie miał kilka (2-3) dni przerwy od treningu skoro zdecydował się nie wystąpić w UK Open. To na pewno odbija się na formie zawodnika na poziomie Wesa. Z drugiej strony Michael, który w zakończonym przed kilkoma dniami UK Open, odpadł w półfinale, gdzie nie dał rady Jenkinsowi. Kurs mizerny, ale nic ciekawszego nie widzę do zagrania niż zwycięstwo van Gerwena.

Raymond van Barneveld v Robert Thornton

TYP: Robert Thornton checkout over 100,5 @ 1,83  3/10j minus

„Barney” świetnie pokazał się w początkowych rundach UK Open, gdzie wychodził i miażdżył rywali, aż przyszedł czas na Lewisa, i to „Barney” został niemalże zmiażdżony. Zagra z Thorntonem, który tydzień temu zagrał 2 spotkania i wyraźnie nie był z tego zadowolony. Jeden z meczów przegrał, drugi zremisował. Robert ma 4 punkty, ale już 6 spotkań rozegranych, czyli oprócz tego z Raymondem zostanie mu zaledwie 2 mecze: z Lewisem i Taylorem, a więc z bardzo trudnymi przeciwnikami. Ja tu wyczuwam hit wieczoru, który może wygrać Thornton. Nie zdecyduję się na ten typ, a na checkout Szkota. Robert jako jedyny z dziesiątki zaliczył zejście poniżej 100 (konkretnie 96). Ja uważam Thorntona za gościa, który lubi schodzić z wysokich wartości i już nawet próbowałem grać w jego stronę, ale niestety bez sukcesów. Dzisiaj stawiam na zejście powyżej 100,5, bo w meczu na styku z „Barneyem” trzeba się ratować takimi wartościami.

Phil Taylor v Dave Chisnall

TYP: Phil Taylor @ 1,61  2/10j plus

Taylor zagrał beznadziejnie w UK Open, przegrywając z Kirkiem po średniej w okolicach 85. Taylor z dwoma punktami (i czterema porażkami), musi, po prostu musi wygrać z Chisnallem. Warto zauważyć, że właśnie pomimo tych aż 4 porażek Taylora ma on 2. w kolejności najwyższą średnią w lidze! Po raz kolejny zaufam Taylorowi, 1 punkt go nie zadowoli, a nie myślę o kolejnej porażce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *