Premier League 2016 – 15. Kolejka

Ostatnia kolejka Premier League 2016.

Phil Taylor v Michael van Gerwen
Typ: BRAK

Dlaczego ten mecz jest tak ważny?

  • odbędzie się w Rotterdamie (Holandia) – chyba nie muszę przypominać jak Van Gerwen spinał się w Venray w aktualnym i poprzednim sezonie na turniejach z cyklu European Tour,
  • wynik zadecyduje o pierwszym miejscu (wygrana MVG i remis premiuje Van Gerwena),
  • zawodnik, który zajmie 1-sze miejsce dostanie bonus w wysokości 25 000 funtów,
  • zawodnik, który zajmie 1-sze miejsce uniknie w Play-Offach w półfinale meczu z Garym Andersonem – zagra z Lewise’m lub Wrightem,
  • prestiżowy mecz, dwóch najbardziej utytułowanych aktualnie grających zawodników – obaj mają sporo do udowodnienia.

tabela14pld16

W poprzedniej kolejce rozpisywałem się na temat średnich Van Gerwena, które robił w Premier League 2016. Kilka dni temu odbył się turniej Gibraltar Darts Trophy, w którym zwyciężył … oczywiście Van Gerwen. Ale jego średnie, a bardziej gra, nie były jakieś imponujące. Wyglądało to tak:

  • 6-4 Nick Fullwell 95,04 (jednego z legów Michael skończył 20-lotką, jednego nie skończył w 21-lotkach),
  • 6-3 Mervyn King 105,73,
  • 6-5 Dyson Parody 100,04 (Dyson miał aż 3 lotki na mecz! mimo średniej 100+ gra MVG mocno przeciętna),
  • 6-0 Kim Huybrechts 109,98 (tutaj spina level max),
  • 6-2 Dave Chisnall 103,89 (dobra, porządna gra ze świetnym dablem 6/8).

Pewnie powiecie – co chcesz od niego?

OK, zagrał 5 meczów, 4 z nich na 100+. Ale mecz z takim Parody(stą) był przeciętny. Mnóstwo kolejek rozpoczynanych od S5 lub S1. Po przegranym legu (po przełamaniu szczególnie) liczyłem na to jego pie****nięcie w stylu: 11-lotka. A tu ledwo zapinał 18-lotką. Nie ujmuję jego sukcesowi, nie ważne jak się gra, ważne, że się wygrywa. Był najlepszy w turnieju. Kropka.

Chcę wam tutaj zaprezentować wniosek – w Premier League gra się na luzie i można sobie pozwolić na więcej. Ameryki nie odkryłem? Wiem 😉 Grając w lidze, można sobie pozwolić na porażki – oczywiście jak najmniej. W turnieju jest drabinka, single knockout, czyli przegrywasz – do domu.

No i Michael wychodzi sobie na takiego „niewinnego” i robi mu średnią 115, raz po raz kończąc w 4-ej rundzie. Może też to jest winą tego, że jego gra na Gibraltarze kilka dni nie podobała mi się? Może. Co by nie mówić, Van Gerwen nie boi się nikogo i gra swoje najlepsze niemal w każdym meczu PL.

Jednak jest jeden wyjątek (chciałoby się rzec „there’s only one„) a jego nazwisko brzmi Phil Taylor! Przeciwko niemu Michael umie grać, ale to nie jest to zapieprzanie, które prezentował nam w poprzednich meczach PL. Taylor to jedyny zawodnik, przed którym MVG czuje respekt. Zauważcie jaki spokojny jest wtedy na scenie – nie skacze jak małpa w cyrku, nie robi min. Gra swoje. Ale ta jego gra wtedy to przełom 5 i 6 rundy, a na to Taylor już umie odpowiadać.

Popatrzyłem znowu (sic!) na H2H.
2013: 6-6 i wygrana MVG 7-3, finał 10-8 dla MVG
2014: wygrana MVG 7-0, wygrana Taylora 7-4
2015: wygrane MVG 7-4 i 7-3
2016: 6-6

7 meczów w formacie best of 12 leg: 4 wygrane MVG, 2 remisy i 1 wygrana Taylora.

Co nieco napisałem, pewnie znowu kontrowersyjnie, pewnie znowu niezrozumiale. Najśmieszniejsze w tym wszystko jest to, że nie podam żadnego typu. Patrząc na wszystkie powyższe argumenty wygrana Van Gerwena to powinna być formalność. No i grałbym to, ale 1,61 to dla mnie za mało. Widziałbym tu kurs 1,80 na Holendra. Natomiast handicap -2,5 jest za wysoki. Mecz rozpoczynać będzie Phil, więc Michael potrzebowałby aż 2 brejków na plus, żeby pokryć ten handicap.

Phil niby też jakieś wysokie średnie robił w PL we wcześniejszych meczach, ale niestety to nie jest już TEN Phil, który grał to … co gra teraz Michael. Czyli 11-darter poprawiony 11-darterem. Nie ma u niego tego przyspieszenia, które było wcześniej (czyli miał jakieś 250 do końca w legu i rzucał 140+). Wiem, że generalizuję, ale jakoś nie widzę tutaj zwycięstwa Taylora. Wszystko przemawia za wygraną Holendra, ale wiadomo – dart jest czysty (pozdro Greengo 🙂 ) i nie takie cuda się działy.