Pierwsza runda World Matchplay przed nami. Warto zapoznać się z typami, na przykład pod kątem typera. Mam nadzieję, że ten turniej okaże się zwycięski nie tylko dla najlepszego dartera, ale także dla mnie
Michael van Gerwen v Steve Beaton
Typ: Michael van Gerwen @ 1,10
James Wade v Andy Smith
Typ: James Wade @ 1,20
Phil Taylor v Darren Webster
Typ: Phil Taylor @ 1,08
Adrian Lewis v Andrew Gilding
Typ: Adrian Lewis @ 1,14
AKO: 1,63 @ 6/10j
3,78j
[ratings]
Michael van Gerwen jest faworytem. Łatwa drabinka, do półfinału powinien wejść bez problemów. Już w pierwszej rundzie długi dystans – pierwszy do 10 wygranych legów, więc raczej się obędzie bez niespodzianki. „Shrek” zyskuje coraz bardziej na pewności siebie, pod „nieobecność” Taylora. W tym roku wygrał MŚ, finał PL, wygrana w Dubaju i zwycięstwo w World Cup of Darts. Beaton w ostatnich turniejach (ET 4,5,6) nie przekonywał mnie. Co prawda na Gibraltarze osiągnął finał, w którym swoją drogą prowadził 4-2 z Wade’m i przegrał 4-6, ale należy zauważyć, że nie grał nadzwyczajnie, średnie po 88, a nawet i po 80. Jeśli Michael nie prześpi końcówki meczu to powinien spokojnie odprawić Anglika.
Drugi typ na zwycięstwo Wade’a. Andy Smith w ET grał tak sobie, ćwierćfinał, 1. runda i 1/8. Średnie robił w okolicach 90, ale miał wysoką skuteczność na dablach. Na temat James’a już pisałem w długoterminówkach. „The Machine” uwielbia ten turniej, praktycznie zawsze jest w formie. Jeżeli chodzi o jego występy w Blackpool, grał 8 razy: 1 zwycięstwo, 4 finały (z Taylorem), 2 półfinały i 1 ćwierćfinał.Ktoś ostatnio stwierdził, że James chce udowodnić, że nadaje się do Premier League. Wade powinien poradzić sobie z Andy’m, wykorzystując niesamowita skutecznością na dablach i „tonach”.
Phil Taylor i wszystko jasne. Kurs nie powala, ale trzeba dołożyć. Skoro Phil mówi, że jest forma i pewność to znaczy, że jest. Przeciwnik – Darren Webster. Po rozlosowaniu drabinki napisałem „Tym bardziej, że Phil w pierwszej rundzie trafił najlepiej jak chyba można”. Nie wiem skąd się wziął w turnieju, ale mniejsza o to, w niedzielę prawdopodobnie się z nim pożegna, inkasując 6 tysięcy funtów. Darrena obserwowałem uważnie podczas turnieju w Dusseldorfie, oczywiście pod kątem meczu z Taylorem. W pierwszej rundzie wymęczył zwycięstwo z Baxterem 6-5 (po średniej 86,65), aby w kolejnej rundzie przegrać z Hamiltonem 2-6 (po średniej 82,55). Z taką średnią to tylko Aden Kirk potrafił wygrać z Taylorem 🙂 W formule best of 11 legs miałbym obawy, ale w tej nie mam.
Na koniec Adrian Lewis, o którego chyba najbardziej się obawiam. Adrian zagrał ostatnio w Dusseldorfie i w sumie nie pokazał nic specjalnego. W drugiej rundzie zagrał z van de Pasem i przegrywał już 2-5, ale mecz ostatecznie wyciągnął na 6-5, wszystko dzięki niefrasobliwości młodego Holendra. W kolejnej Wade i porażka 4-6 po dość dobrym meczu (nie licząc tych dziesiątek przestrzelonych lotek na dablu w obu rundach). A Gilding? W profesjonalnym tourze zawodnik dosyć nowy, tak naprawdę od ubiegłego sezonu widoczny, co raz bardziej widoczny. „Goldfinger” to ciekawa persona, nie robiącą show, grającą swoje. Potrafi wykręcić wysoką średnią, pamiętam jak chyba z Taylorem zrobił średnią 108 w jakimś finale. Dla Gildinga będzie to pierwszy występ w Winter Gardens w Blackpool i myślę, że początek może przespać z nerwów (a Lewis może przespać, bo nie będzie mógł nic zapiąć). „Jackpot” to finalista z ubiegłorocznego turnieju. Nie ma mowy o odpuszczaniu, bo kasa, bo prestiż i dlatego uważam, że Adrian wygra, choćby doświadczeniem.
————————-
Michael van Gerwen v Steve Beaton
Typ: Steve Beaton powyżej 2,5 180’s @ 1,66 3/10j
1,98j
O tym meczu napisałem już wyżej. Murowanym faworytem do wygrania meczu jest Holender, ale Beaton na pewno nie będzie bierny. Panowie grają do 10 wygranych legów, prognozuję, że rozegrają ich minimum 15, czyli 3 mini-sesje. Beaton powinien rzucać jednego maksa w jednej sesji. Co ważne, mecz będzie rozgrywany jako 3 w kolejności, godzina 21:00 czasu miejscowego. Zawodnicy dobrze się rozgrzeją. Jak najlepiej zmusić Michaela do dobrej gry? Uciekać, uciekać i szybko kończyć. A uciekać najlepiej maksami. Pierwsza runda ma to do siebie, że nie lubi rozpieszczać specjalnie porywającymi widowiskami, a co z tym idzie w parze – mało maksów. Ja jednak uważam, że 3×180’s Beaton rzuci w tym meczu.
——————–
Brendan Dolan v Richie Burnett
Typ: Brendan Dolan powyżej 2,5 180’s @ 1,80 5/10j ![]()
Wczoraj bardzo szczęśliwie wszedł over Beaton’a, gdzie identyczną linię, ale dzisiaj mam większą pewność dla tego typu. Krótko – Dolan jest faworytem tego meczu, mecz powinien wygrać, chociaż nie wiadomo co zaprezentuje Burnett. Żeby się nie męczyć podczas oglądania tego spotkania (bo Burnett’a nie da się oglądać, chyba tylko masochiści lubią) gram ten typ. Ale nie myślcie, że tylko z tego powodu. Dolan może nie rzuca fury maksów, ale 3 powinien ogarnąć. W meczach na krótszych dystansie, do 6 wygranych legów, przeważnie robi 1-2 maksy. Z Burnett’em łatwo nie będzie, więc i uciekać trzeba. Drugi mecz w kolejności, powinno obyć się bez niespodzianek.
Andy Hamilton v Wayne Jones
Typ: Andy Hamilton -2,5 lega @ 1,80 2/10j ![]()
Trudno powiedzieć jak zagrać Jones, bo jest praktycznie niewidoczny, nie gra nawet w ET, próbuje coś tam w Players Championship, ale bez sukcesów. Hamilton wziął się do roboty, przestał „tankować”, do tego sporo treningu (chwalił się na twitterze, że przed WM trenuje po 5-6h dziennie). Na ET w Dusseldorfie wyglądał solidnie, przegrał dopiero w ćwierćfinale z późniejszym zwycięzcą Wright’em. Jak ktoś chce do dubla to czysty win, a jak do singla to handi. Mecz musi zakończyć się zwycięstwem przewagą 2 legów (wyjątek przy 12-12), więc dlaczego nie trzema? A co ciekawe, Bwin oferuje -3,5 po 1,90. Liczę, że Andy bez problemów odprawi Jones’a, aczkolwiek zdaję sobie sprawę jak nieprzewidywalnym jest ten zawodnik
——————-
Raymond van Barneveld v Vincent van der Voort
Typ: Vincent van der Voort powyżej 3,5 180’s @ 1,90 3/10j
2,7j
Mecz na zakończenie dnia, który może przejść do historii jako fantastyczne widowisko. Vincent rzuca dużo maksów, na krótkich dystansach do 6 wygranych rzuca zazwyczaj 2-3 maksy. Dzisiaj przeciwnikiem będzie popularny „Barney”, z którym łatwo nie będzie. Liczę, że Vincent bez problemów zdobędzie minimum 4 maksy.
——————-
Peter Wright v Stephen Bunting
Typ: Najwyższy checkout meczowy powyżej 126,5 @ 1,83 3/10j ![]()
Pierwszy mecz wieczoru zapowiada się świetnie. Runner-up MŚ PDC kontra Mistrz Świata BDO. Jak zobaczyłem parę, to od razu pomyślałem, że wygra Bunting. Ale po turniejach ET 4 i 6, gdzie Wright osiągnął półfinał i wygrał oraz wywiadzie, w którym opowiadał o przygotowaniach, stwierdziłem, że faworyta w tym meczu nie ma. Bunting ma sporo do udowodnienia w PDC, powinien w końcu zacząć punktować. Wright po bardzo dobrym występie w MŚ PDC, świetnie rozpoczął występy w Premier League, po to, by ostatecznie nie wejść do półfinałów. Teraz zapowiada, że jest przygotowany, jest forma i zamierza namieszać. Rod Harrington i Eric Bristow wskazują go jako czarnego konia turnieju. Ale ja nie o tym. Wybrałem zakład na najwyższe zejście – minimum 127. Peter i Stephen to specjaliści od wysokich zamków. Pamiętacie to zejście z 151 przez Buntinga przy stanie 8:8, gdzie rywal miał ustawionego dabla? A Wright’a pamiętacie, który kradł w Premier League legi van Gerwenowi i Barney’owi po finishu 161? Do tego, w turnieju w 7 z 12 meczów byliśmy świadkami checkout-u wyższego od linii.
Przewiduję, że mecz będzie zacięty, zapewne zagrają leg za leg, i czasem trzeba będzie się ratować wysokim zejściem. Obaj potrafią kończyć.
Mervyn King v Kim Huybrechts
Typ: Kim Huybrechts powyżej 4,5 180’s @ 1,90 2/10j ![]()
Trochę wysoka ta linia, o 5 maksów może być ciężko, dlatego idzie tylko za 2j. „The Hurricane” na ET taka sobie gra, ale maksów trochę porzucał, przeważnie 2-3 na dystansie do 6 wygranych. King na ET grał słabo, z ET 4 i 5 odpadł w pierwszym meczu, w ET6 w drugim. Miejmy nadzieję, że zrobił jako takę formę i nie zagra na średniej 80, bo to Kima nie zmusi do maksów.