Przedostatni turniej z cyklu European Tour w tym roku. Będzie to już 4. turniej rozgrywany w Niemczech, a co ciekawe – nie ostatni. Za 2 tygodnie również Panowie zagrają u naszych zachodnich sąsiadów. Podczas tego turnieju zabraknie najlepszych – Taylora, van Gerwena czy van Barnevelda, ale mają zagrać właśnie w ostatnim turnieju.
Stephen Bunting v Jyhan Artut
Typ: Stephen Bunting @ 1,28 ![]()
Typ: Stephen Bunting -1,5 @ 1,50 2/10j ![]()
Bunting powrócił do Europy i od razu gra w turnieju w Niemczech. W 1. rundzie spotka się z gospodarzem – Artutem. Dla mnie faworyt jest jeden – „The Bullet”. W pokazówce w Sydney zaprezentował się świetnie, przegrał dopiero w finale z Taylorem 3:11 (gdyby nie zaledwie 13% skuteczności na dablach mogło być inaczej). Przeciwnik Artut – bez sukcesów. Reprezentował swój kraj na World Cup of Darts, gdzie Niemcy przegrali z RPA 3:5 w 1. rundzie. Ostatnio, jeżeli to można nazwać ostatnio, grał na ET 5 na Gibraltarze, gdzie wygrał mecz z Wardem 6-5 (84.52 – 79.27), aby przegrać w kolejnej rundzie z K. Huybrechtsem 1-6 (86.38 – 96.71). Bunting oprócz Sydney oraz Blackpool, zagrał wcześniej w ET 4 i 6. Wyniki nie powalają, bo w Salzburgu 3. runda, w Dusseldorfie 2. runda, ale za to w pierwszych rundach wygrywał pewnie: czy to z Monkiem 6-1 (+6 punktów na średniej), czy z Hurtzem 6-2 (+11 na średniej).
———————–
2. Runda
Ian White v Rowby-John Rodriguez
Typ: Ian White @ 1,36 ![]()
Solidny Anglik kontra młodziutki i niedoświadczony Austriak. Na temat White’a wiele już pisałem, jest to zawodnik, który cały czas się rozwija. W tourze od 4 lat, z roku na rok osiąga co raz to większe sukcesy. Jego gra może się podobać, bardzo skupiony, rzuca dużo maksów, a co ważniejsze świetnie wypada na dablach. Rzadko kiedy jego średnia meczowa spada poniżej 90. Jego rywal – Rodriguez wczoraj rozegrał słaby mecz z anonimowym Niemcem Goldammerem. Wygrał 6-2, średnie 88.96 – 72.13. Oglądałem to spotkanie i jego gra niespecjalnie mnie przekonywała. Oczywiście wynik 6-2 może mówić, że był to mecz do jednej bramki. Najpierw wygrywali swoje legi: 1:0, 1:1, 2:1, 2:2, kolejne 4 legi wygrał Austriak. Średnia Rodrigueza wyższa o około 16 punktów, co daje dużą przewagę, ale jeżeli popatrzymy na to, że po 3 legach miał średnią 102, a jego rywal 77 to już daje inny obraz gry. W jednym z legów kończył go dopiero na D1. I żeby nie pisać tylko o jego wczorajszym meczu, przytoczę jego wyniki z ET oraz z WCoD. Zagrał w Salzburgu: w 1. rundzie pokonał van Duijvenbode 6-3 (82.8 – 77.58) by przegrać w kolejnym spotkaniu z Thorntonem 5-6 (90.87 – 97.97, swoją drogę spalił sie w tym meczu, mógł go spokojnie wygrać). Zagrał również w Dusseldorfie, gdzie w 1. rundzie pokonał anonimowego Armana Ertura 6-5 (88.24 – 82.3), w kolejnym meczu przegrał z Pipe’m 2-6 (88.95 – 91.74). I na koniec wspomniane WCoD. W 2. rundzie, gdzie grano singlami, Rodriguez przegrał z R. Huybrechtsem 0-4 (65.45! – 88.41). Mnie Rowby-John absolutnie nie przekonuje. Ian White powinien to spotkanie wygrać bez większych problemów, oddając rywalowi góra 3 legi.
Kim Huybrechts v Michael Rosenauer
Typ: Kim Huybrechts @ 1,25 ![]()
Kim to bardzo utalentowany zawodnik, ale w turniejach zawsze braknie tego czegoś. Albo rywal zagra mecz życia albo jemu nie siądzie dabel. W tym roku pojawił się na wszystkich turniejach ET. I pojawił się to dobre sformułowanie: 2 razy przegrał już w 2. rundzie, 3 razy przegrał w 3. rundzie i raz zanotował ćwierćfinał. Dzisiaj zagra z Niemcem Rosenauerem i jeżeli chce cokolwiek więcej osiągnąć niż tylko wpisowe to musi takie mecze wygrywać. Wszystko przemawia za Belgiem: większe ogranie na dużych turniejach, wyższe średnie, mniejsza presja (turniej rozgrywany w Niemczech). Wczoraj Rosenauer pokonał Chrisa Aubreya 6-5 (średnie 78.05 – 78.73). Ostatni międzynarodowy sukces Michaela to 2. runda ET w Dusseldorfie, do którego przebijał się przez kwalifikacje, podobnie jak tutaj. Wówczas w 1. rundzie pokonał Suljovicia 6-5 (87.03 – 85.55), aby w kolejnym meczu przegrać z Chisnallem 2-6 (83.63 – 93.05). Faworytem meczu z Kim Huybrechts, ale wiem, że młodszy z braci potrafi ostawiać cyrki szczególnie na dablach nie kończąc góry lotek. Jednak jak już napisałem, jeżeli chce się rozwijać to takie mecze musi wygrywać. Ja mu zaufam.
Adrian Lewis v Steve Hine
Typ: Adrian Lewis @ 1,10 ![]()
Nie wierzę w to, że Adrian mógłby tutaj przegrać bez walki. Nie po to odpuścił dośc dobrze opłacane turnieje pokazowe w sierpniu (tłumaczył, że chce spędzić ten czas ze swoją rodziną), żeby lecieć do Niemiec po 1250 funtów. O samym potencjalne Lewisa nie muszę pisać. Umiejętności są, nie wiadomo jak z formą (bo na World Matchplay oprócz pogromu Gildinga w dwóch pozostałych meczach z Kingiem i Andersonem nie pokazał nic ciekawego. Jeżeli Adrianowi się chce, a podejrzewam, że chce, to rozgromi Steve’a na koniec dzisiejszego wieczoru. Słowo o rywalu – Hine to przecietniak, bez sukcesów międzynarodowych. Wczoraj z Hubbardem 6-5 (77.35 – 81.99). Lewis dostał tutaj numer 9, ale według rankingu PDC Order of Merit to on jest „najlepszym” darterem na tym turnieju, bo zajmuje miejsce nr 3 na tej liście. Teoretycznie powinien wygrać ten turniej, ale w praktyce daje mu małe szanse.
White + K. Huybrechts + Lewis = 1,88 @ 4/10j ![]()
—————-
Robert Thornton v Jamie Caven
Typ: Jamie Caven @ 2,20 2/10j ![]()
Thornton wczoraj wypadł słabo z jeszcze słabszym Kyle Andersonem. „The Thorn” męczył się wczoraj, słabe dable 6/22 prób, średnia 84,71. Caven wygląda na bardziej solidnego. W turniejach ET robi dobre wyniki, nie odpuszcza tego cyklu. Wczoraj 6-5 z Hamiltonem, 92,89 średnia, ale 100% skuteczności na dablach. Dla mnie dzisiaj Thornton leci z turnieju na rzecz „Jabby”. A do tego przypominam o moim prawie pierwszego meczu.
Rowby-John Rodriguez v Mervyn King
Typ: Rowby-John Rodriguez powyżej 0,5 180’s @ 1,57 3/10j![]()
Typ zapożyczony, ale w pełni się z nim zgadzam. Jak nie lubię Rodrigueza za wczorajszą wygraną tak dzisiaj mu kibicuję. 1 maksa powinien rzucić, oby tylko się nie spalił.