Najbardziej wyczekiwany turniej w kalendarzu czyli Mistrzostwa Świata PDC. 72 zawodników powalczy o 22. w historii tytuł organizacji PDC. Przed nami 14 dni zmagań, 20 sesji, 70 meczów, setki maksów, niezliczone emocje. Do faworytów zaliczyć można 16-krotnego Mistrza Świata Phila Taylora oraz obrońcę tytułu Michaela van Gerwena. Turniej zapowiada się mega ciekawie, bo w ostatnich tygodniach świetną formę prezentowali również Gary Anderson, Adrian Lewis czy James Wade. Jak będzie okaże się w pierwszą niedzielę stycznia.
Adrian Lewis v Dave Pallett
Typ: Adrian Lewis @ 1,085 ![]()
James Wade v Jamie Lewis
Typ: James Wade @ 1,133 ![]()
Peter Wright v Gerwyn Price
Typ: Peter Wright @ 1,222 ![]()
Dave Chisnall v Ryan de Vreede
Typ: Dave Chisnall @ 1,111 ![]()
Michael van Gerwen v Joe Cullen
Typ: Michael van Gerwen @ 1,05 ![]()
Phil Taylor v Jyhan Artut
Typ: Phil Taylor @ 1,04 ![]()
AKO: 1,82 @ Marathonbet 7/10j
5,74j
Adrian Lewis czyli dwukrotny Mistrz Świata kontra debiutant w MŚ. Adrian złapał formę przed końcem sezonu, dotarł do finału Players Championship Finals, gdzie przegrał z Andersonem. Pallett’a największy sukces to Last 32 w UK Open. Największy sukces w ET to Last 16. W Players Championship prawie niewidoczny, szybko odpadał. Jego średnie oscylują w granicach 90-95, a wiadomo, że Adrian stać i na średnie 100+. Wszystko zależy od niego, bo nieraz pokazywał w turniejach, że w pierwszych rundach potrafi gromić rywali, ale potrafi też grać przeciętnie. Powinno być łatwe 3:0
James Wade miał dobry koniec sezonu i pokazał, że aspiruje do powrotu do Premier League. Nie miał szczęścia w losowaniu, bo w drugiej rundzie może zagrać z Buntingiem, ale żeby zagrać ze Stephenem to trzeba wygrać z Jamie’m. Walijczyk będzie występował w Ally Pally po raz trzeci w swojej karierze, ale najpierw przegrał w preeliminacjach, rok temu w 1. rundzie z Barneyem 0-3. Największy jego sukces to Last 16 w UK Open. Format setowy, w 1. rundzie przerwy po 1. i 2. secie, co w razie jakiegoś nieogarnięcia James’a będzie działało na jego korzyść. Liczę, że James nie odwali, przyjmie leki i spokojnie wygra.
Peter Wright i taki kurs? Oddsmakerzy wystraszyli się dobrej gry Gerwyna w ET8 i ćwierćfinału w tym turnieju. Postanowiłem prześledzić jego wyniki właśnie w Leipzigu: Bernd Roith 6-3 (średnia 83,11), Steve Beaton 6-3 (średnia 99,89), Vincent van der Voort 6-5 (średnia 89,16), Andy Hamilton 3-6 (średnia 84,11). W Dusseldorfie na ET6 pokonał Lloyda 6-2 (średnia 98,32) i przegrał z Garym Andersonem 3-6 (średnia 85,73). Średnie niespecjalnie wysokie (porównując do poziomu, który reprezentuje Wright), a i pokonani rywale też z nie najwyższej półki. Peter w ubiegłym roku zagrał w finale MŚ i z pewnością będzie chciał powtórzyć ten wynik i w tym. Czy jest forma czy nie, trudno teraz o tym mówić. Ale jest to doświadczony zawodnik i liczę, że nie zaprezentuje tylko nowego stroju, ale również solidną formę.
Dave Chisnall dla mnie faworyt kwarty, zaraz po van Gerwenie. Dave już sporo doświadczenia zebrał i nie powinien mieć problemów z pokonaniem młodego de Vreede, który wywołany do gry został niemalże w ostatniej chwili. Wszystko na korzyść Chisnalla, który ma jeszcze coś do udowodnienia w MŚ.
Na podbicie Taylor i van Gerwen. Rzadko gram tak niskie kursy, ale naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby któryś z nich przegrał już w 1. rundzie. Obaj bronią pokaźnych sum za rok 2013 i nie mogą sobie pozwolić na stratę. Dużo mówi się, że Van Gerwen stracił formę pod koniec roku, ale to w tym momencie nic nie znaczy. Bo w 3 tygodnie tak wybitny zawodnik jak Michael jest w stanie zrobić formę, która może mu dać kolejny tytuł Mistrza Świata.