Przed nami trudna kolejka do typowania ze względu na UK Open, na którym każdy chce wypaść jak najlepiej. Teoretycznie Wright i RvB to murowani faworyci, ale Wright w końcu powinien przegrać, a „Barney” będzie chciał jak najszybciej opuścić Exeter. Do tego hit kolejki Lewis – van Gerwen. W cieniu hitu pojedynek odradzającego się Taylora z Andersonem oraz Newtona z Whitlockiem. Czy Simon ma jeszcze szanse na utrzymanie?
Peter Wright v Robert Thornton
Typ: BRAK
Nigdy nie lubiłem typować meczów nr 1 w danej sesji. One zazwyczaj stoją na niskim poziomie, są wolne, mało emocji. Kolejny mecz pomiędzy dwoma Szkotami. Wright jeszcze nie przegrał. Thornton po dwóch porażkach odpalił z Andersonem, po to, by przed tygodniem zagrać beznadziejnie, a i tak ugrał remis. Kurs 1,67 na Wrighta jest według mnie zdecydowanie zaniżony, nie należy lekceważyć Thorntona. Wright ma ogromny atut – wysoka skuteczność na dublach. Ale jeśli Thornton odpali, jak z Andersonem, to Wright może nie mieć zbyt wielu okazji do dubla. Nie podaję żadnego typu, nie chcę grać na siłę. Typ 1X2 – Thornton 7-5.
Raymond van Barneveld v Dave Chisnall
Typ: Powyżej 6,5 180’s @ 1,83 2/10j
1,66j
Gdyby w piątek nie rozpoczynał się UK Open, to z pewnością postawiłbym na „Barneya”. Ale właśnie ze względu na ten turniej istnieją pewne okoliczności, które nie dają mi spokoju. Otóż podczas 5. wieczoru Premier League zawodnicy zagrają w Exeter. Natomiast dzień później przeniosą się do Minehead na wspomniany turniej. Z Exeter do Minehead jest około 55 mil, co można przeliczyć na 1,5 h jazdy samochodem. Raymond van Barneveld jako jedyny ze wszystkich zawodników występujących w Premier League rozpocznie swój udział w UK Open już w 1. rundzie, pozostali rozpoczynają od 3. rundy. A więc Raymond powinien być na miejscu o godzinie 11:45 czasu lokalnego. Jego mecz będzie rozgrywany jako 4. w kolejności na głównej tarczy, ale mecze są krótkie w tych rundach, bo grane są w formule best of 9 legs. W Exeter Raymond zagra mecz 2. w kolejności, a więc skończy go około 20:30 czasu lokalnego. Myślę, że pojedzie do Minehead zaraz po zakończeniu i uważam, że może być rozkojarzony tą podróżą. Oczywiście to tylko moje domysły, jednak jest to powód dla którego nie zdecyduję się zaproponować typu na Holendra.
Powróćmy do wyników sportowych obu zawodników. Raymond oprócz wpadki z Newtonem (opis przy meczu Newtona) grał świetnie. Wygrana z Andersonem 7-2 po średniej 108,52, z Whitlockiem 7-4 po średniej 95,96 oraz niespodziewane zwycięstwo nad van Gerwenem 7-5 po średniej 107,31. Do tego należy zauważyć wysoką skuteczność na podwójnych, odpowiednio: 70%, 42%, 50% i 58%. Jego rywal – Chisnall, miał dobry start w lidze pomimo przeciętnych średnich. Pokonał Thorntona 7-5 i zremisował z Wrightem, co akurat jest sukcesem, bo doprowadził do remisu od stanu 1:5. Ostatnie 2 mecze przegrał, z van Gerwenem 4-7 i Andersonem 5-7. Z MVG zanotował średnią 101.01 (vs 103.6), a przeciwko Andersonowi zanotował 103,19 (vs 106,22). Popularny „Chizzy” poprawił dubel, do tego dołożył wysoką średnią i maksy.
Jedyny sensowny typ na mecz to powyżej 6,5 maksów. Chisnall w dotychczasowych meczach zdobywał kolejno maksy: 4, 4, 7 i 3, a van Barneveld: 6, 1, 3, 5. Średnio wychodzi 3,8 maksa dla Chisnalla i 3,4 maksa dla van Barnevelda (przy założeniu 10 legów). A teraz poważniej. „Barney” nie odpuści, ta moja teoria i wyjeździe jest mocno naciągana (ale kto wie?). Chisnall lubi rzucać dużo maksów w meczu, nie sprawia mu to problemów. A czym najlepiej gonić maksa? Maksem! „Barney” 3 powinien zdobyć bezproblemowo, Chisnall tym bardziej. Czwartego któryś z nich dołoży. Co do 1X2 widzę jakieś 7-4 dla van Barnevelda.
Adrian Lewis v Michael van Gerwen
Typ: Michael van Gerwen średnia powyżej 99,5 @ 1,83 4/10j
4j
Bezsprzeczny hit kolejki. Obaj przegrali w ostatniej kolejce. Ich ostatni mecz miał miejsce w półfinale MŚ, gdzie van Gerwen rozwalił Lewisa 6-0 w setach, pomimo dobrej lub nawet bardzo dobrej gry Lewisa.
Jak już wspomniałem, Lewis przegrał ostatni mecz z Wrightem 1-7,po średniej 90,85. Poprzedni mecz również przegrał, uległ wówczas Newtonowi 2-7 notując średnią 89,54. Pierwszy i drugi mecz wygrał, z Whitlockiem 7-1 i Taylorem 7-3. Natomiast Michael po 3 wygranych z rzędu przegrał przed tygodniem z van Barneveldem 5-7. Michael przegrał ten mecz zdecydowanie na dublach. Wygrał 5 legów notując średnią o około 9 punktów niższą od rywala, a wykorzystał zaledwie 5 z 21 lotek na polach podwójnych. W meczach nr 2 i nr 3 też jakoś specjalnie nie zachwycał na dublach, odpowiednio 43% i 36%. Z Taylorem klasa – 77%. No cóż, Michaelowi też może (musi) zdarzyć się słabszy mecz.
Proponuję typ na średnią van Gerwena powyżej 99,5. To zawodnik, który powinien tę setkę wykręcić. Lewis raczej się ogarnie i zagra na poziomie meczów nr 1 i nr 2. Bo jeżeli Lewis znów zagra na poziomie średniej 90 to Michaelowi nie będzie w ogóle taka „setka” potrzebna. Natomiast w typowaniu 1X2 mam przeczucie, że Lewis może namieszać. Raczej kierowałbym się w stronę remisu, ale ze wskazaniem na „Mighty Mike’a”.
Phil Taylor v Gary Anderson
Typ: Phil Taylor średnia powyżej 99,5 @ 1,80 4/10j
3,2j
Drugi hitowy pojedynek tego wieczoru. Gary Anderson wyraźnie nie potrafi i nie lubi grać z Taylorem w meczach o stawkę. Ale należy zauważyć, że w poprzednim sezonie Premier League to Szkot był górą; wygrał wówczas 7-5. Ale teraz obaj znajdują się w innych sytuacjach. Taylor po fatalnym starcie (3 porażki), wygrał przed tygodniem z Whitlockiem 7-3. Ja cały czas bronić będę Taylora, że nie grał źle. Notował wysokie średnie, kolejno: 99,45, 98,27, 101,03 i 104,82. Niestety na podwójnych zagrał słabo, bo zmarnował wiele lotek do kończenia, kolejno: 0/4, 3/12, 4/10. Dopiero w ostatnim meczu zagrał świetnie w tym elemencie, wykorzystał 7 z 9 prób. Phil doskonale wie, że 1 wygrana nie daje mu utrzymania, nie mówiąc już o wejściu do gonienia czołówki. Co prawda, po meczu z Andersonem czekają Go łatwi rywale – Newton, Chisnall, Thornton, ale tu nie będzie kalkulowania.
Gary Anderson na 4 mecze wygrał 2. Oglądając jego przegrane spotkania mogę powiedzieć tylko tyle – jego przeciwnicy w tych meczach wspięli się na najwyższy poziom. Raymond van Barneveld, który wykręcił średnią 108,52 i dwukrotnie podchodząc do perfekcyjnego lega (5 i 7 perfekcyjnych lotek) oraz Robert Thornton, który zapomniał o kręceniu głową i wykręcił średnią 105,21, rzucając przy tym aż 8 maksów w 9 legach. W tych przegranych meczach „The Flying Scotsman” osiągał dobre średnie, które zapewne wystarczyłyby na innych przeciwników, ale były niższe od rywali o 8 i 10 punktów. Natomiast wygrał 2 spotkania: z Whitlockiem 7-2 i Chisnallem 7-5. I właśnie w meczu z Australijczykiem to Gary miał średnią wyższą o 8 punktów, a do tego szybko kończył legi, bo wykorzystał 7 z 10 prób. Identyczny procent skuteczności na dublach miał z Chisnallem, ale warto zauważyć średnie obu panów – 106,22 versus 103,19 na korzyść Szkota.
Z jednej strony widzę wygraną Taylora, ale z drugiej strony czuję, że Gary może i w tym meczu odpalić duże „oczka”. Nie widzę tutaj innego typu jak średnia dla Taylora powyżej 99,5. A dlaczego? Ładny kurs oferuje nam WH przy tej linii (niektórzy bukmacherzy wystawiają linie 101,5). Taylor okolice „setki” powinien osiągnąć, tymbardziej, że wie na co stać Garego. 1X2 odpuszczam, niby Taylor, ale jednak liczę na Andersona. Nie chcę na siłę podawać takiego typu, ale jednak szedłbym w stronę Taylora lub remisu.
Robert Thornton v Simon Whitlock
Typ: BRAK
[ratings]